Jak zamienić przedszkolną podłogę w plac zabaw?

W przedszkolu czy żłobku trudno o przestrzenie niezagospodarowane, dzieci, z właściwą sobie energią znajdą funkcje dla kątów, trudno dostępnych czy niewygodnych zakamarków. My (dorośli, pedagodzy, wychowawcy) możemy świadomie kształtować to nadawanie przestrzeniom zastosowań. Najczęściej staramy się tak je formułować, by umożliwić podopiecznym naukę poprzez zabawę.

1. Podłoga przestrzenią nauki

Pamiętajmy, że jest wiele sposobów na skuteczną naukę. Już wśród najmłodszych da się rozpoznać słuchowców czy wzrokowców, ale też tzw. „czuciowców” i osoby o pamięci ruchowej! (więcej o 8 rodzajach inteligencji Gardnera przeczytasz tu). Dla nich najlepszym sposobem na zapamiętanie treści jest jej wykonanie lub powiązanie z jakąś czynnością, potrzebują odpowiedniej dawki ruchu.

Potrzeba ruchu jest naturalną odpowiedzią młodego organizmu na rozrost mięśni i kośćca, umożliwia zdrowy, równomierny wzrost. Grupowe zabawy w ruchu integrują ją, pozwalają lepiej poznać możliwości swoje i kolegów, rozwijają refleks, spostrzegawczość i uczą podejmować spontaniczne decyzje w odpowiedzi na nieoczekiwane zachowania innych.

2. Gry podłogowe – nowoczesna odsłona tradycji

Podłoga w naturalny sposób jest miejscem gier i zabaw. Kolejnym pokoleniom służyła jako boisko do zabaw z kołem, piłką, gumą, skakanką, oraz jako rysowane kredą boisko do gry w klasy. Chociaż obecne przedszkolaki mogą nie znać jej zasad, z pewnością łatwo i chętnie się jej nauczą. Do dyspozycji, poza kredą (która świetnie sprawdzała się na asfalcie, ale może nie zdać egzaminu na wymaganych obecnie powierzchniach bezpiecznych dla dzieci) mamy do dyspozycji zarówno zewnętrzne jak i wewnętrzne plansze wykonane z trwałych materiałów (zapoznaj się z min. z ofertą firm: smartplac i kreatywne strefy gier ).

źródło: http://smartplac.pl/

By nadać wnętrzu osobisty charakter, a zarazem zachęcić dzieci do twórczego włączenia się w wymyślanie gier podłogowych, możesz po prostu połączyć ze sobą kilka rodzajów wykładzin o różnych fakturach i kolorach. Razem będziecie wymyślać zasady gry i funkcje dla obszarów, w zależności od chęci. Wtedy pamiętaj o starannym połączeniu brzegów wykładzin!

źródło: http://kreatywnestrefygier.pl/

O wszelkich wymogach technicznych, także odnośnie nawierzchni podłogi, przeczytasz tu.

3. Sensoryka na podłodze

Pomóżmy podopiecznym doświadczać świata wszystkimi zmysłami. W XXI wieku już maluchy w wieku żłobkowym atakowane są nadmiarem bodźców i informacji. Chaos wizualny nie sprzyja równomiernemu rozwojowi wszystkich zmysłów, dlatego warto dodatkowo zadbać o ich stymulację i budowanie powiązań między nimi.

Temu służą wszelkie zabawy sensoryczne, a wiele z nich rozgrywa się z powodzeniem właśnie na podłodze. Część przestrzeni można przeznaczyć na sensoryczną ścieżkę. Może być ona trwała lub zmieniana co jakiś czas, także z udziałem samych zainteresowanych.

W żłobku sprawdzi się mata z materiałów. Może ona zająć sporą część podłogi, by dzieci nie tylko chodziły po niej, ale też swobodnie się na niej bawiły. Wykonaj ją z tkanin – wtedy będzie matą przenośną, albo bezpośrednio z wykładzin o bardzo zróżnicowanych fakturach.

źródło: http://odinspiracjidorealizacji.blogspot.com/2017/06/diy-mata-sensoryczna-dla-malucha.html

Dla starszaków ścieżki sensoryczne mogą być bardziej rozbudowane, także zróżnicowane np. sezonowo. Wybierzcie się na spacer w poszukiwaniu szyszek, kamieni, patyków liści, które następnie rozsypiecie na przygotowanym wcześniej (np. zabezpieczonym listewkami i matą wodoodporną/antypoślizgową) miejscu, które stanie się ścieżką zmysłów (jak na poniższym zdjęciu).

źródło: http://integracjasensoryczna.info/art/66/sciezka-sensoryczna

4. Kawałek podłogi

Patrząc na wielość opcji zagospodarowania podłogi i pamiętając o ograniczonych możliwościach przestrzennych sal, pozostaje na koniec przypomnieć o jednym: ostrożnie dobierajmy środki, pamiętając, że na podłodze musi też zostać miejsce na….swobodną, nieplanowaną i nieograniczoną zabawę.

autor: Joanna Żyłowska

____

Czy wiesz, że dorośli pytani o grę podwórkową z dzieciństwa, którą poleciliby swoim dzieciom, najczęściej wymieniają m. in. grę w klasy? Pamiętasz jeszcze jej zasady? Polegała na skakaniu po narysowanym na asfalcie „ludziku” i zaliczaniu kolejnych etapów. Dodatkowo trzeba było celnie rzucać drobnym kamyczkiem w odpowiednie pola „ludzika. Charakterystyczny obrót w podskoku na głowie biedaka był jedną z trudniejszych ewolucji. Tymczasem dooplacenia.pl informuje rodziców o opłatach za żłobki i przedszkola oraz dyskretnie przypomina o przeterminowanych płatnościach.