Jakie zagrożenia wypływają z pedagogiki Montessori?

Metoda Montessori to system wychowawczy znany na całym świecie. Główne jej kryterium stanowi wolność dziecka oraz możliwość podejmowania przez nie indywidualnych decyzji, już w początkowym okresie swojego rozwoju, co wpływa nie tylko na entuzjastyczne podejście do tego rodzaju edukacji, ale rodzi także szereg obaw i związanych z tym zagrożeń. Dyskusja na temat tej metody angażuje zarówno rodziców, jak i nauczycieli, czy dyrektorów placówek, rozważających wprowadzenie jej do systemu nauczania. Jakie zagrożenia mogą wypływać z pedagogiki Montessori?

Metoda Montessori – czym jest i skąd taka popularność?

W metodzie Montessori kluczowe jest stawianie na samodzielny rozwój dziecka oraz jego niezależność. W przedszkolach oraz szkołach stosujących system Montessori, nauczyciele i opiekunowie powierzają dzieciom do wykonania jedynie te zadania, do których są one gotowe, a środowisko, w którym dzieci te przebywają, ma w pełni sprzyjać wykonywaniu zadań oraz wspomagać ich rozwój. Jednym z głównych czynników decydujących o wzroście popularności tej metody jest porównanie wyników, jakie osiągają dzieci uczące się w systemie Montessori w odniesieniu do tych, uczących się w sposób konwencjonalny.

Z przeprowadzonych dotychczas badań wynika, że dzieci uczęszczające do przedszkoli oraz szkół Montessori osiągały lepsze wyniki, zwłaszcza w takich obszarach, jak rozwój intelektualny, a także większe sukcesy w środowisku pozaszkolnym. W literaturze poświęconej dzieciom „montessoriańskim” i ich osiągnięciom, bardzo często podkreśla się fakt, że zdecydowanie bardziej aktywnie poszukują one wiedzy, wiedząc przy tym jak oraz w jaki sposób poszukiwać interesujących ich informacji.

Istotny w tym zakresie może okazać się między innymi Raport Jacobsona z 2007 roku, ukazujący wyniki testu stanowego przeprowadzonego wśród uczniów klasy trzeciej z Robert Goddard Montessori School w Prince George’s County. Wyniki dzieci ze szkoły Montessori w zakresie matematyki oraz czytania w znacznym stopniu przewyższyły te, uzyskane przez uczniów pozostałych szkół w tym regionie Stanów Zjednoczonych.

Czym przedszkola i szkoły Montessori różnią się od tradycyjnych placówek?

● dziecko znajduje się w centrum, a nauczyciel występuje w roli obserwatora,
● dziecko rozwija się wedle własnego planu, wykonując zadania w swoim tempie i rytmie,
● otoczenie dostosowane jest w ten sposób, aby umożliwić dzieciom indywidualną oraz samodzielną pracę,
● nie ma tradycyjnych lekcji, podczas których wszyscy uczniowie uczą się tego samego; zamiast tego dzieci wykonują pracę indywidualną lub wykonują wybrane przez siebie zadania w małych grupach,
● klasy i grupy nie mają podziału wiekowego,
● brak ocen, kar oraz nagród,
● nie ma 45-minutowych lekcji oraz przerw,
● nauka poprzez doświadczenie.

Chcesz wiedzieć więcej o Montessori w Polsce? Zajrzyj na strony:

● http://www.montessori.info.pl/
● http://www.montessori.pl/
● http://montessori-centrum.pl/
● https://poem.pl/

Jakie zagrożenia mogą wypływać z tej metody?

Metoda Montessori, podobnie zresztą jak wiele innych, niesie jednak ze sobą pewne zagrożenia, z którymi powinni liczyć się nie tylko rodzice, ale także pedagodzy oraz dyrektorzy zamierzający wdrożyć ją do swoich placówek.

● Największym zagrożeniem może okazać się problem z adaptacją do warunków panujących na dalszych etapach nauki dziecka, a także w podejmowanej przez niego później pracy zawodowej. Osoby doświadczające edukacji za pomocą metody Montessori, mogą w przyszłości odczuwać pewne problemy z dostosowaniem się do tempa pracy, jakie narzucą im szkoły wyższe lub środowiska zawodowe. Nagłe zetknięcie się z pośpiechem, hałasem i stresem, może być dla nich wyjątkowo trudne do przyjęcia. Niestety placówki wykorzystujące pedagogikę Montessori nie śledzą oficjalnie dalszych losów dzieci. Nie wiadomo więc, co dzieje się z nimi dalej i w jaki sposób zastosowane dotychczas metody znajdują swoje odzwierciedlenie na dalszych etapach edukacji. To z kolei rodzi poważne obawy co do słuszności systemu i jego skuteczności w przyszłości.

● Rodzice, którzy posyłają swoje dzieci do przedszkoli stosujących pedagogikę Montessori, zapewne chcieliby, aby jej efekty przełożyły się także w późniejszej edukacji. Niestety rzeczywistość może być jednak inna – kontynuacja nauki w „zwykłej” szkole może wiązać się nie tylko z problemem adaptacji, ale także z osiąganiem gorszych niż dotychczas wyników w nauce. Rozczarowanie rodziców może przynieść ze sobą wiele pretensji, również do placówki Montessori, do której uczęszczało ich dziecko.

● Trudności, jakie może napotkać dziecko kończące przedszkole Montessori i udające się następnie do “zwykłej” szkoły, nie wynikają z braku wystarczającej wiedzy. Ogromnym problemem może okazać się nieznany im dotąd system, polegający między innymi na nauczaniu pamięciowym, a także na nieustannym udzielaniu odpowiedzi, zamiast zadawania pytań. W takich sytuacjach dzieci bardzo często czują się zagubione. Do tej pory przyzwyczajone były przecież do samodzielnej i indywidualnej pracy. Mogły wykonywać zadania zupełnie inne od tych, których podejmowali się jego koledzy i koleżanki. Nagle natomiast zmuszone są robić to, co wszyscy, nawet, jeśli zupełnie nie są tym zainteresowane i co gorsze – nie bardzo im to wychodzi.

● Kolejna niepokojąca rzecz to kwestia bezpieczeństwa. Istotą przedszkoli i szkół Montessori są ćwiczenia życia codziennego. W placówkach tych nie znajdziemy zabawki jedynie przypominającej kuchenną tarkę, lecz prawdziwe w tym celu narzędzie, na którym dzieci będą uczyć się trzeć marchew. Nie zauważymy tu również kolorowych, plastikowych sztućców, lecz „z życia wzięte” – znacznie cięższe, metalowe i ostre. Wszystkie materiały i narzędzia są dostępne w zasięgu ręki dzieci. W ich otoczeniu znajdują się zatem miski z wodą, miotły, ścierki, zmywaki, czy szczotki do czyszczenia butów. Dzieci przebywają tu w jednej, mieszanej pod względem wiekowym grupie. Naturalna ma być zatem chęć współpracy i wzajemna pomoc. Co natomiast z bezpieczeństwem dzieci? Trzeba przecież liczyć się z tym, że w takich placówkach może dochodzić do zdecydowanie większej liczby wypadków. Nauczyciele muszą zachowywać szczególną czujność i ostrożność, zapewniając jednocześnie dzieciom samodzielną pracę, co jest niezwykle trudne.

● Poza tym, bycie nauczycielem w placówce Montessori to nie lada wyzwanie. W takiej edukacji pedagog musi wyzbyć się myślenia, że wie doskonale, co jest dla dziecka najlepsze. Powinien dążyć do wypracowania w uczniach postawy posłuszeństwa, nie zmuszając do niego jednocześnie. Tu chodzi przede wszystkim o to, aby dziecko samodzielnie decydowało o swoim posłuszeństwie. Nauczyciel Montessori nie stosuje kar i nagród, jest daleki od oceniania i krytyki, stara się nie poprawiać dziecka. To zasady konieczne w pedagogice Montessori. W tym miejscu trzeba więc zastanowić się również nad tym, jak zasady te przekładają się na środowisko rodzinne dziecka. Rodzice powinni ściśle współpracować z placówkami montessoriańskimi i w podobny sposób traktować dzieci w swoich domach. W tym zakresie bywają niestety niekonsekwentni, co rodzi kolejne obawy co do skuteczności stosowanych metod. Przeciwnicy metody pedagogicznej Montessori często podkreślają, że idea podążania za dzieckiem to tak naprawdę dawanie mu zbytniej swobody i uleganie jego zachciankom i kaprysom, co w konsekwencji przekłada się również na to, że montessoriańskie dziecko może być odbierane z boku jako niegrzeczne, głośne i rozkapryszone.

Metoda Montessori w znacznej mierze odstaje od standardowego systemu nauczania. Można znaleźć zarówno jej zwolenników, jak i przeciwników. Kluczem do skutecznej implementacji takiego systemu nauczania w przedszkolach i szkołach jest przede wszystkim doświadczona oraz wykwalifikowana kadra pracownicza. Ale to nie wszystko. Wdrożenie tej metody powinno być poprzedzone szczegółową analizą nie tylko korzyści, jakie może ona przynieść ze sobą, ale także potencjalnych zagrożeń, które w związku z powyższym, również istnieją.

____

 

Czy wiesz, że Maria Montessori łamała nie tylko utarte metody pedagogiczne, ale również ówczesne normy kulturowe? Chciała studiować inżynierię, co było nietypową aspiracją dla kobiety w tamtym czasie i miejscu. Po ukończeniu szkoły średniej w 1890 roku, w wieku 20 lat i otrzymaniu świadectwa z fizyki i matematyki, Montessori zdecydowała się jednak studiować medycynę, co także łamało ówczesne normy kulturowe. Tymczasem dooplacenia.pl informuje rodziców o opłatach za żłobki i przedszkola oraz dyskretnie przypomina o przeterminowanych płatnościach.