Strajk nauczycieli – czyli jak mieć wyższą pensję i długie wakacje

Od kilku miesięcy w mediach i środowiskach szkolnych słyszy się wiele na temat strajku nauczycieli. Chodzą słuchy, że i sami nauczyciele, nie do końca są zgodni i potrafią przyjąć jedną linię frontu. Najbliższe dni pokażą, czy zapowiadany od kilku miesięcy strajk nauczycieli będzie miał faktycznie miejsce.

Jak nauczycieli widzi świat?

Każdy zawód ma swoją określoną specyfikę, a także związane są z nim pewne stereotypy. I tak wiemy, że lekarze zarabiają dużo i prawie każde wakacje spędzają na Majorce. Pracownik urzędu? Zdobywa posadę i ma zapewnioną ciepłą posadkę do emerytury. W końcu nauczyciele – sprawują opiekę nad dziećmi, ale ponoć nie trzeba być wybitnym, by nim zostać. Mają najwięcej urlopu ze wszystkich, mnóstwo “dodatków” i sławetną Kartę Nauczyciela, która nadaje im wiele przywilejów. Ich życie zawodowe, to praca kilkanaście godzin tygodniowo. Zadają czytanie podręczników do domu, i samodzielne tworzenie notatek – również na podstawie podręcznika. Żyć nie umierać! 😉 Skąd zatem strajk nauczycieli? Dlaczego grupa zawodowa, która jest tak “uprzywilejowana” domaga się aż 1000 zł podwyżki?

Praca nauczyciela XXI wieku

Zmiany, jakie dokonały się w edukacji i postrzeganiu nauczycieli jako grupy zawodowej przyczyniły się do strajku nauczycieli. Czasy, kiedy to nauczyciel posiadał autorytet w kwestiach wychowania i był “drugi” po rodzinie przeminęły z wiatrem. Dzisiejszy nauczyciel często postrzegany jest nie jako sprzymierzeńca, ale wróg. Wróg zwłaszcza wtedy, kiedy stawia uczniom wymagania, a rodzicom udziela wskazówek wychowawczych. Często jego kompetencje i umiejętności są podważane i niestety, zbyt często nie jest tak ze względu na ich faktyczny brak. Oczywiście warto podkreślić, że nie wszyscy nauczyciele pracują “z powołania” – są i tacy, którzy nigdy nie powinni stanąć naprzeciw uczniów. Czy jednak w ocenie nauczycieli – jako ogólnej grupy zawodowej – nie zagalopowaliśmy się zbyt daleko?

Nauczyciel i jego rzeczywistość

Może warto spojrzeć w obecnych czasach na nauczycieli z nieco innej perspektywy. Zawód nauczyciela stanowi jeden z najbardziej stresujących zawodów. Nieustannie musisz mieć oczy dookoła głowy, bo nigdy nie wiesz, na jaki pomysł może wpaść Twój uczeń. Wychodzi do toalety, ale kto wie, czy w tym czasie nie wyjdzie ze szkoły? W praktyce szkolnej nieprzewidziane sytuacje są na porządku dziennym. Myślałeś, że będziesz uczył tylko przedmiotu i spokojnie prowadził zajęcia? Gdzież! Niejednokrotnie musisz zamienić się w detektywa/pierwszą pomoc/psychologa/doradcę i odpowiadać na każdą naglącą potrzebę Twojego ucznia. Nie mniej stresujące są kontakty z rodzicami. Oczywiście są rodzice, z którymi można podjąć genialną współpracę, jednak nie brakuje i tych, którzy pozjadali wszystkie rozumy. Wytykają brak kompetencji, chodzą ze skargami do dyrektora, wymuszają wyższe oceny u dziecka.

Ciężka praca, za nic…

Początkowa pensja nauczyciela jest niska. Niewiele ponad najniższą krajową. Ścieżka rozwoju zawodowego obiecuje wyższe zarobki… Jednak dopiero po kilkunastu latach pracy możemy spodziewać się pensji ponad 3300 zł (brutto!). Oczywiście według danych statystycznych nauczyciele na tym etapie awansu zawodowego zarabiają ponad 5000 zł, jednak rzeczywistość jest zupełnie inna. Nie wspominamy już o tym, ilu nauczycieli z własnych pieniędzy pokrywa koszty dekoracji, materiałów potrzebnych do przeprowadzenia lekcji etc. Frustracja nauczycieli wzrasta także tym bardziej, im mniej szanuje się ich pracę i pozbawia autorytetu. Już dawno zapomniano o ideale mistrza i ucznia… Stąd strajk nauczycieli.

Praca kilkanaście godzin tygodniowo

Ten mit można obalić bardzo prosto. Wystarczy do prowadzenia zajęć doliczyć godziny spędzone przy sprawdzaniu prac, przygotowywanie lekcji, organizację zebrań dla rodziców, spotkania indywidualne, zajęcia wyrównawcze. Poza tym organizacja wycieczek, spotkania z okazji wszelakich uroczystości (Dzień Babci i Dziadka, Dzień Matki i Ojca, Dzień Ziemi, Święta Bożego Narodzenia, Święta Wielkanocne, 11 listopada, 3 maja… etc.) Nie zapomnijmy o pięknym wystroju sali, organizacji konkursów, przygotowywaniu materiałów do lekcji. No i rady pedagogiczne – oczywista, oczywistość 😉 Praca nauczyciela niestety nie kończy się także wyjściem ze szkoły. Nauczyciel, któremu zależy na swoich uczniach bardzo angażuje się emocjonalnie w swoją pracę. Problemy uczniów i ich rodzin przynosi ze sobą, do swojego prywatnego domu, co powoduje bardzo mocne obciążenie psychiczne.

Strajk nauczycieli – walka nie tylko o pieniądze

Strajk nauczycieli jest nie tylko wołaniem o godne zarobki – jest czymś więcej. Jest uświadomieniem społeczeństwu jak bardzo nauczyciele są potrzebni i ważni. Ukazaniem ich trudnej pracy, dotyczącej – nie oszukujmy się – nie tylko edukacji. Nauczyciel codziennie rozwiązuje do kilkudziesięciu problemów uczniów, dotyczących relacji, problemów osobistych, rodzinnych. Jednocześnie przekazuje wiedzę, dostrzega niepokojące zachowania, które wymagają “przyjrzenia się” i diagnozy. Nieustannie trzyma rękę na pulsie, dbając o bezpieczeństwo dzieci. Stara się zauważać każdego ucznia, wchodzi w relację, dbając o to, by żadne dziecko nie czuło się pominięte. Pamięta imiona wszystkich, i “ostatnio opowiedziane historie” o wyjeździe do dziadków na weekend czy wizycie u dentysty.

Nauczyciel w kryzysie

Strajk nauczycieli jest zwróceniem uwagi nie tylko na sytuację finansową nauczyciela, ale także na sposób w jaki jest on postrzegany. Całemu społeczeństwu powinno zależeć na tym, by kształcić profesjonalistów, którzy będą usatysfakcjonowani swoją pracą – także na poziomie finansowym. Każdy, bez względu na wiek, przez większą część swojego życia ma styczność z nauczycielami. Pamiętaj, że troska o nauczyciela, jest także troską o dobre wychowanie Twojego dziecka.

___

Czy wiesz, że ostatni strajk nauczycieli miał miejsce w 1993 roku? Mimo, że z jego powodu nie odbyły się egzaminy maturalne, nauczyciele nie otrzymali podwyżek.

Zobacz, dlaczego potrzebujesz dooplacenia.pl w swoim przedszkolu.