Rozpieszczone dziecko – co robić, kiedy jesteśmy pod rządami dziecka?

Proces wychowawczy jest nie lada wyzwaniem. Często odbywa się on “intuicyjnie”, bez pełnej świadomości jak nasze zasady wychowawcze wpływają na osobowość dziecka i jego charakter. Co robić, kiedy okazuje się, że pod własnym dachem wychowaliśmy rozpieszczone dziecko? Dzisiaj kilka słów na ten temat.

Rozpieszczone dziecko, czyli jakie?

Widok rozpieszczonych dzieci nie jest dla nikogo nowością, ponieważ często można na nie wpaść, zwłaszcza przed witrynami sklepów z zabawkami. Oczywiście jednorazowa sytuacja słabości dziecka nie świadczy od razu, że jest ono rozpieszczone. Warto jednak przyjrzeć się sprawie z bliska, kiedy zaczniemy odnosić wrażenie, że dziecko przejmuje nad nami kontrolę. W jaki sposób się to objawia? Czym charakteryzuje się dziecko, które jest rozpieszczone? O tym poniżej.

Dziecko błyszczy, niczym słońce układu planetarnego

Rozpieszczone dziecko nosi w sobie ciągłą potrzebę bycia w centrum uwagi. Niestety, chcąc być zauważonym nie zawsze ucieka się do sposobów, które są przyjemne. Poprzez krzyk, tupanie, złość, wtrącanie się w rozmowę, wymądrzanie – pokazuje, że ma w domu coś do powiedzenia. Ba! To co powie, ma bardzo duże znaczenie – o wiele większe niż to, co mówią rodzice czy inni dorośli.

Najważniejsze są moje potrzeby

Dzieci dość często mają problem z tym, aby zrozumieć inną perspektywę niż swoją własną. Jest tak szczególnie w wieku przedszkolnym, jednak wraz z rozwojem społecznym stopniowo zaczynają dostrzegać potrzeby innych. Część tego procesu dzieje się naturalnie, jednak bardzo duże znaczenie ma również sposób wychowania i wpajanie odpowiednich wartości. Rozpieszczone dziecko zdaje się nie osiągać w tej sferze dojrzałości, a wręcz przeciwnie. Wzmacniane poczucie dziecka, że ono i jego potrzeby są najważniejsze, niezależnie od sytuacji utrudnia mu spojrzenie na to co ważne dla innych.

Emocje, które pomagają osiągnąć cel

Rozpieszczone dziecko chcąc zaspokoić swoje zachcianki ucieka się do określonych zachowań, które zmuszają osoby dorosłe do określonego działania. Do takich zachowań można zaliczyć napady złości, głośny płacz, smutek, wzbudzanie litości, obrażanie się. Kiedy osoba dorosła ugnie się pod żywo okazywanymi emocjami dziecka, rozpieszczone dziecko na pewno wykorzysta tą samą sztuczkę przy kolejnej sytuacji, w której będzie chciało coś osiągnąć.

Ignoruje prośby i obowiązki

Rozpieszczone dziecko notorycznie nie wywiązuje się ze swoich obowiązków i słysząc polecenia, nie traktuje poważnie. Nie jest to wynik złośliwości dziecka, ani jego złych intencji. Problem tkwi w tym, że nie zostało nauczone uwzględniania potrzeb innych, ponieważ jego problemy i potrzeby zawsze były w centrum uwagi. Wychowanie dziecka bez poczucia obowiązku i wartości jakim jest praca na rzecz dobra wspólnego – w tym przypadku całej rodziny – nie rodzi w nim poczucia odpowiedzialności za dom.

„W domu rządzę ja!”

Ważne jest, aby brać pod uwagę zdanie dziecka. Buduje to jego poczucie własnej wartości oraz dzięki temu wychowuje się w atmosferze szacunku dla jego osoby. Problem pojawia się jednak wtedy, kiedy ostatnie słowo w każdej sprawie ma do powiedzenia dziecko. Nie jest to jedynie kwestia pozwalania dziecku na zbyt wiele, ale także braku autorytetu dorosłych.

„Jak mnie poprosisz, to się zastanowię”

Niestety rozpieszczone dzieci mają to do siebie, że stwarzają sytuację, w której rodzic musi się niejako upokarzać przed dzieckiem. Kiedy rodzic chce, aby dziecko coś zrobiło, musi je wielokrotnie prosić, a czasem nawet błagać, aby prośba w końcu została zrealizowana.

„Nie ruszaj! To moje!”

Dziecko, które jest rozpieszczone często nie potrafi dzielić się tym co ma z innymi. Nie mamy tu na myśli tylko rówieśników, ale także z rodziców i rodzeństwo. Kiedy wszystko co się dzieje wokół, jest skupione na potrzebach dziecka – taki również będzie jego świat – skupiony na sobie. Brak empatii w stosunku do innych świadczy o tym, że dziecko nigdy nie nauczyło się przyjęcia innej perspektywy niż swojej własnej.

Skąd się biorą rozpieszczone dzieci?

Nie możemy obarczyć winą dziecka za to, że jest rozpieszczone. Rozpieszczone dziecko często wychodzi spod nadopiekuńczej ręki rodziców i wychowawców. Czasem trudno się temu dziwić, ponieważ w taki sposób często okazujemy miłość – chcąc odciążyć tych, których kochamy we wszystkim. Niesie to za sobą niestety przykre konsekwencje w postaci niedostosowania do życia w społeczności. Rozpieszczone dziecko może być przykre nie tylko dla rodziców (kiedy przestaje ich szanować), ale także często jest nielubiane przez rówieśników. W relacji wychowawczej stajemy się niczym kelner, który jest na usługach klienta – a przecież zupełnie nie o to chodzi w wychowaniu.

Jakie jest lekarstwo na rozpieszczone dziecko?

  1. Nie bój się, aby dziecko doświadczyło konsekwencji nieodpowiedniego zachowania. Unikaj poprawiania tego, co zrobiło niedbale, wyręczania go w podstawowych czynnościach. Mów otwarcie i z miłością o tym, czego od niego oczekujesz.
  2. Nie daj się złapać w pułapkę manipulacji emocjonalnej. To jasne, że płacz wywołuje współczucie, jednak nie może on być “metodą” na rodzica. Postaraj się przetrzymać chwile napięcia i poczekać, aż dziecko samo się uspokoi.
  3. Mów o swoich uczuciach. Kiedy widzisz, że dziecko chce wziąć Cię pod włos, powiedz mu to otwarcie – “jest mi przykro, że chcesz wykorzystać moją dobroć, to nie jest uczciwe”.
  4. Ucz dziecko tego, że ważne są także potrzeby innych. Możesz zacząć od prostej zmiany – zamiast koncepcji “dziecko przychodzi na gotowe”, przyjmij perspektywę “dziecko bierze udział we wspólnych przygotowaniach”.
  5. Odróżniaj potrzeby dziecka, od jego zachcianek.
  6. Spędzaj z dzieckiem czas. Często “robienie na złość” i bunt dziecka wynika z tego, że potrzebuje ono uwagi. Wspólne zabawy, spacery, wyprowadzanie psa są doskonałymi okazjami do budowania dobrej relacji.
  7. Bądź cierpliwy. Zmiana sposobu myślenia i funkcjonowania dziecka wymaga przede wszystkim czasu i Twojej konsekwencji w wychowaniu.

_ _ _
Tymczasem dooplacenia.pl informuje rodziców o opłatach za żłobki i przedszkola i dyskretnie przypomina o przeterminowanych płatnościach

Zobacz, dlaczego potrzebujesz dooplacenia.pl w swojej placówce.