Konstruktywna krytyka dziecka – czyli jak zwrócić dziecku uwagę motywująco, a nie „miażdżąco”

Jako wychowawcy lubimy popadać w skrajności. Zdarza się, że nierzadko przesadnie bagatelizujemy niewłaściwe zachowanie dzieci machając na nie ręką. Czasami też z przesadyzmem rzucamy: “zostaw! nie ruszaj! przestań! ciszej!”. Konstruktywna krytyka dziecka jest potrzebna w procesie wychowania, jednak trzeba wiedzieć jak ją zastosować, aby przyniosła oczekiwane efekty.

Potrzeba konstruktywnej krytyki dziecka

Trzeba sobie powiedzieć jasno – nie mówimy tutaj o krytyce dla samej krytyki lub o przesadnym czepianiu się dziecka przy każdej możliwej okazji. Z krytyką jest tak jak z kryzysami – kiedy właściwie się z nim obejdziemy może przynieść wiele korzyści. Dlaczego mówimy o korzyściach? Ponieważ krytyka wskazuje na przestrzenie życia, nad którymi trzeba po prostu popracować. Dziecko wychowywane w klimacie pełnej akceptacji, pochwał i nie zważania na jego niewłaściwe zachowania uczy się, że może sobie na wszystko pozwolić. Stopniowo zaczyna mieć problemy z wzięciem odpowiedzialności za siebie i innych, koncentruje się na własnych potrzebach i odczuciach, ma mniejszą zdolność do tego, by stawić czoło przeciwnościom. Podobnie z dzieckiem, które jest krytykowane i pouczane w każdej możliwej chwili – miażdży to jego poczucie własnej wartości, czuje się beznadziejnie, nie ma ochoty do podejmowania jakiejkolwiek aktywności, bo “do niczego się nie nadaje”.

(Nie) Konstruktywna krytyka dziecka – czyli czego nie robić krytykując dziecko

Zarówno chwalenie dziecka jak i krytyka nie należy do najprostszych spraw w zakresie wychowania. Tak w jednym jak i drugim możemy popełnić błędy, które zaprzepaszczą cele jakie chcemy osiągnąć. Jakie zatem najczęściej popełniamy błędy krytykując dziecko?

„Ty zawsze”

Często, kiedy chcemy przekazać dziecku komunikat, aby go wzmocnić używamy magicznego sformułowania: „Ty zawsze”, lub „nigdy nie potrafisz…”, „ostatnim razem zrobiłeś tak samo!”. Fakty jednak są takie: nie odwołujemy się wtedy do obecnej sytuacji, a rozpoczynamy zabawę w wypominki. Nie jest to dobre z pedagogicznego punktu widzenia. Jeśli wcześniejsze sytuacje zostały zamknięte, dziecko przeprosiło za to, co zrobiło, nie możemy przypominać dziecku o wszystkim co źle zrobiło od momentu narodzin. Daje to komunikat dziecku: „wybaczyłem Ci, ale nadal mam Ci to za złe”.

„… bo inni, to jakoś nie mają problemu…”

Innym rodzajem negatywnej krytyki jest porównywanie dziecka do innych. Kiedy chcemy dziecku zakomunikować, że powinno poprawić ocenę np. z matematyki, czasem popieramy swoje argumenty, niepodważalnym: „no nawet Tomek ma lepszy stopień niż Ty!”. W ten sposób dziecko naturalnie czuje się gorsze od innych. Z czasem faktycznie uwierzy w to, że wszyscy inni są od niego lepsi.

„Nie jest Ci wstyd?!”

Czasem w złości rzucamy słowami jak nożem. Dziecko nie potrafi się przed tym obronić, a ostre słowa pozostaną w nim na długo. Forma krytyki, która ma na celu wzbudzenie w dziecku wstydu i poczucia winy nie powinna mieć miejsca w wychowaniu. Dzieci, którym zostanie zwrócona uwaga, że zrobiły coś źle zazwyczaj od razu czują się z tym kiepsko. Pogłębianie poczucia winy nazwałabym znęcaniem się nad dzieckiem.

“Nie, nie, nie…”

Często komunikaty zaczynające się od słowa “nie” używamy w celu ochrony dziecka. Równie często przestajemy panować nad jego zastosowaniem, przez co znaczenie zaczynają przeważać w naszej mowie. Dziecko, które żyje otoczone zakazami, albo będzie przez nie “stłamszone”, albo znajdzie sposób w jaki mogłoby je ominąć przy niewiedzy wychowawcy.

“Mi wolno, ale Tobie nie”

Konstruktywna krytyka dziecka nic nie ma wspólnego z komunikatami: “ryby i dzieci głosu nie mają”, “nie rób tak, bo mi się to nie podoba”, “masz się zachowywać tak, bo ja tak mówię!”. Dziecko, które otrzymuje uwagę od wychowawcy ma prawo do tego, aby wiedzieć, co zrobiło źle, i dlaczego to co zrobiło jest niewłaściwe.

Krytyka to krytyka, nie ma nad czym się tu zastanawiać!

Konstruktywna krytyka dziecka opiera się przede wszystkim na ocenie zachowania dziecka, a nie ocenie jego OSOBY. Różnica wydaje się być znaczna, ale w zastosowaniu często okazuje się subtelna. Można zwrócić uwagę dziecku w taki sposób, że naprawdę odechce mu się wszystkiego. Można też tak z nim porozmawiać, że następnym razem samo będzie chciało podjąć lepszą decyzję.

Przykład idzie z góry

Jeśli w domu dorośli na co dzień używają wulgaryzmów, a dzieci krytykowane są za używanie przekleństw ponieważ to nieeleganckie… To niestety, ale skutkiem będzie brak autorytetu wychowawcy. W dziecku – i myślę, że słusznie – bardzo szybko pojawi się poczucie niesprawiedliwości. A przekleństwa wypowiadane przez dziecko z czasem mogą okazać się używane bardziej z przekory niż z potrzeby ich zastosowania.

Konstruktywna krytyka dziecka – poradnik

Chcąc przekazać dziecku informację zwrotną, która nie należy do najprzyjemniejszych, należy pamiętać, że krytyka w odbiorze jest trudna. Jest nie lada wyzwaniem dla nas osób dorosłych, a co dopiero dla naszej małej, kochanej pociechy, która jeszcze nie ma pełnej dojrzałości emocjonalnej. Konstruktywna krytyka dziecka powinna być zatem oparta na kilku fundamentalnych zasadach.

Jeśli chcesz zwrócić dziecku uwagę, że robi coś źle pamiętaj o tym, że:

  1. Krytykujemy zachowanie dziecka, a nie jego osobę. 
  2. Komunikat, w którym zwracamy dziecku na coś uwagę powinien być konkretny, nie uogólniony i zrozumiały dla dziecka
  3. Zwracamy dziecku uwagę na osobności, bez obecności innych dzieci czy osób postronnych. Jeśli to niemożliwe warto wziąć dziecko na bok, i spokojnym głosem skierować do niego komunikat.
  4. Zawsze na koniec powinniśmy wyrazić nasze oczekiwania wobec zachowania dziecka. Jeśli ma ono duże trudności z dostosowaniem się do zmiany powinniśmy podać metody jakimi dziecko może się posłużyć, aby zmiana była możliwa. 
  5. Warto posługiwać się także własnymi odczuciami, np. “Nie wspinaj się na to drzewo, ponieważ martwię się, że może stać Ci się krzywda.”
  6. Skuteczną metodą jest zastosowanie tzw. kanapki opartej na:
  • komunikacie pozytywnym
  • uwadze krytycznej
  • komunikacie motywującym, podającym rozwiązanie dla problemu.

_ _ _
Tymczasem dooplacenia.pl informuje rodziców o opłatach za żłobki i przedszkola i dyskretnie przypomina o przeterminowanych płatnościach.

Zobacz, dlaczego potrzebujesz dooplacenia.pl w swojej placówce.