Spanie razem z dzieckiem – kiedy należy z niego zrezygnować? Jaki ma wpływ na dziecko?

Zapewne każdemu z nas bliskie są przypadki, kiedy dziecko zawładnęło łożem małżeńskim i nie sposób go przekonać do usamodzielnienia się w tej kwestii. Czasami równie trudno przekonać do tego samych rodziców. Kiedy spanie razem z dzieckiem wzmacnia więź rodzinną, a kiedy ją zaburza? O tym w dzisiejszym artykule.

Spanie razem z dzieckiem z perspektywy natury

Spanie razem z dzieckiem wydaje nam się sprawą dość oczywistą jeśli chodzi o dzieci w wieku niemowlęcym. Ma na celu nie tylko dobre samopoczucie dziecka, ale przede wszystkim jego bezpieczeństwo. Kiedy dziecko jeszcze nie ma ukształtowanej zdolności komunikowania i radzenia sobie z trudnościami, jest całkowicie zdane na rodziców. Zazwyczaj na tym etapie nie mamy żadnych zastrzeżeń co do wspólnego spania. Chcemy, aby dziecko było bezpieczne i czuło się przy nas dobrze.

Spanie razem z dzieckiem z perspektywy rozwoju

Dziecko dopiero z czasem uczy się, że nie jest “jedno” z matką. Taki rodzaj świadomości pojawia się po 18 miesiącu życia. Wcześniej każde rozstanie wzbudza w nim lęk i zaburza jego poczucie bezpieczeństwa. Tym bardziej w tym okresie rozwoju potrzebny jest kontakt fizyczny między matką, a dzieckiem. Taki kontakt może być również budowany przez spanie razem z dzieckiem w jednym łóżku.

Spanie razem z dzieckiem – korzyści dla malucha

Myśląc o tym jak ważna jest bliska relacja z dzieckiem, nie sposób nie przywołać badań naukowych przeprowadzonych przez Harry’ego Harlowa. Harlow w latach 60 XX wieku przeprowadził eksperyment na małpach, chcąc sprawdzić jakie znaczenie dla dziecka w zakresie jego rozwoju ma przywiązanie do matki. Początkowo oddzielił małe małpki od matki, a w jej miejsce zaprojektował dwie inne, sztuczne matki. Jedna z nich była wyposażona w butelkę z mlekiem, jednak wykonana była z drutu. Druga natomiast obleczona została w miękką tkaninę, jednak bez wyposażenia w pokarm. Obie konstrukcje były podgrzewane, aby małe małpki miały doświadczenie ciepła podobnego do ciepła ich naturalnej matki. Badania wykazały, że choć tylko jedna ze sztucznych matek miała pokarm, małe małpki więcej czasu spędzały z matką, która była miękka.

Innych istotnych odkryć w dziedzinie teorii przywiązania dostarczyły sierocińce podczas II wojny światowej. W tym okresie wiele dzieci oddawanych było do tzw. ochronek, ponieważ to zwiększało szanse na ich przeżycie. Wiele dzieci zostało również osieroconych. Dzieci nie miały odpowiednich warunków do właściwego rozwoju. Opiekunów było mało, a liczba dzieci wciąż się zwiększała. Szybko zauważono, że osierocone niemowlęta, choć były dobrze odżywiane i miały zabezpieczoną opiekę medyczną umierały. René Spitz jako pierwszy opisał to zjawisko jako depresję anaklityczną (niemowlęcą). Udowodnił, że przyczyną wysokiej śmiertelności dzieci był brak kontaktu fizycznego z matką i pozbawienie dziecka więzi z opiekunem.

Spanie razem z dzieckiem – korzyści dla rodziców

Niewątpliwie wśród korzyści płynących dla rodziców ze wspólnego spania z dzieckiem na pierwszym miejscu znajduje się wygoda. Nie trzeba zbyt wiele mówić, jak istotny jest sen dla każdej matki karmiącej. Wstawanie w nocy do dziecka, wyjmowanie go z łóżeczka, usypianie, odstawianie jest czasochłonne i najzwyczajniej w świecie – męczące. Pod względem logistycznym spanie z razem z dzieckiem ułatwia nam znacznie rodzicielstwo.

Kiedy przychodzi odpowiedni czas, aby dziecko opuściło łoże małżeńskie?

Wśród wielu korzyści płynących ze spania razem z dzieckiem warto nie zapominać o tym, że przychodzi taki moment, kiedy należy nauczyć dziecko samodzielności. Zapewne doświadczenie wielu rodziców potwierdza fakt, że im później tym trudniej. Najwięcej korzyści płynących dla dziecka ze wspólnego snu odnotowuje się od okresu niemowlęcego do 2, 3 roku życia. Dziecko w tym czasie buduje bliskość z rodzicami i nie czuje się osamotnione. Warto pamiętać, że dziecko należy przygotować do „przeprowadzki”. Najlepiej zrobić to, poprzez wspólne przygotowywanie nowego miejsca spania – ułożenie na łóżku ulubionych maskotek, wspólne wybranie poszewki do pościeli dziecięcej. Nie zawsze zmiana zwyczajów musi być, aż taka trudna jak się tego spodziewamy. Jeśli dziecko zostanie odpowiednio „nastrojone” przed, tym mniej problemów będziemy mieć w momencie zmiany dotychczasowych rytuałów rodzinnych.

Konsekwencje „przetrzymania” dziecka

Największe trudności w związku ze wspólnym spaniem z dzieckiem mają mężczyźni. Zazwyczaj wiążę się to z obawą, że dziecko w sypialni zaburzy intymność małżeńską i ograniczy w sposób znaczny bliskość małżonków. Czasami ma to również związek z obawami natury technicznej – tj. strachem przed zrzuceniem dziecka czy przygnieceniem go w trakcie snu. W sytuacjach, kiedy pojawiają się tego rodzaju obawy należy przede wszystkim omówić temat i dojść do wspólnego porozumienia. Niepotrzebne „przetrzymanie” dziecka w sypialni rodziców może mieć nie tylko negatywny wpływ na relację małżeńską, ale może również wytworzyć toksyczną więź – zazwyczaj pomiędzy matką, a dzieckiem. Jest to także pewna forma nadopiekuńczości i nadmiernej kontroli rodzicielskiej.

_ _ _
Tymczasem dooplacenia.pl informuje rodziców o opłatach za żłobki i przedszkola i dyskretnie przypomina o przeterminowanych płatnościach.

Zobacz, dlaczego potrzebujesz dooplacenia.pl w swojej placówce.